wtorek, 12 lipca 2011

sny część druga.

po snach o dzieciństwie przyszedł czas na sny ze szczurami.
dziwne historie siedzą w głowie.

"Szczur- Zrujnowanie sił witalnych lub coś gorszego. Może oznaczać nasz wstyd do siebie do innych ludzi lub do całego życia. Uczucie to paraliżuje wszystkie działania. Niezbędne jest zlikwidowanie tego uczucia i jego przyczyn. Szczur ostrzega przed fałszywym przyjacielem."

środa, 6 lipca 2011

bójka snów i rzeczywistości.

śniło mi się dzisiaj, że byłam bardzo mała. rodzice zabrali mnie na wakacje. jadłam gofry i dużo się cieszyłam.

niespełnione marzenia wyłażą z głowy.
a jadąc o północy rowerem przez miasto, uświadomiłam sobie, że już nie będę chodzić do szkoły, żadne usprawiedliwienie poza l4 nie pozwoli mi "zniknąć", a 2 miesiące wakacji to było bardzo dawno temu.
to niesamowite jak człowiek szybko potrafi stanąć na nogi, zebrać się w garść i działać.
ale czy tęsknienie za byciem dzieckiem to niedojrzałość, czy reakcja na za szybką 'pionizację'?

dziś przy porannej kawie byłam 30 minut na wakacjach. Izrael. zdjęcia, mapki, opisy podróży.
jutro planuję 'wylot' na Malezję.
i życzę sobie spokojnej i pełnej odpoczynku nocy.

środa, 15 czerwca 2011

zrobiłam całą kliszę w domu. 36 naciśnięć w 4 ścianach, 1 autoportret.
jest wieczór.
słucham muzyki.
i z całym przekonaniem mówię, że jest do dupy.

o ważnych.





 dobrze jest mieć w życiu ludzi i dużą kanapę.

sobota, 11 czerwca 2011

spokoju.

od dziś wiem, że karetka pogotowia jedzie naprawdę szybko.
czarna seria się toczy. poszerza kręgi o nowych uczestników. 

leżymy na kanapie z P. i trzymamy kciuki za to, żeby przyszły tydzień był po prostu nudny.

piątek, 10 czerwca 2011

co zrobić.

miotam się między "weź się w garść", a "nie mam na to sił". z dwojga złego wybieram; "dziś postaram się jak najbardziej".


wracam do czarno-białych negatywów. może wartość fotografii przyjdzie wraz z ich kolorem.
a w zasadzie brakiem koloru.