zaczynam być przekonana o tym, że wszystko dzieje się seriami, całymi ciągami.
kiedy przychodzą złe sprawy, za nimi truchtem lecą kolejne i kolejne.
długo już, starałam się rozgryźć zagadkę - jak temu zapobiec?
jednak udało mi się tylko odkryć, że wypielęgnowanie uczucia radości i doszukiwanie się go w bardzo małych rzeczach, rozmnaża się, a pozytywne wiadomości też przychodzą seriami.
czy po serii dobrych zawsze przychodzi seria złych? jeśli tak, to jak to przewiedzieć?
piątek, 12 lutego 2016
poniedziałek, 8 lutego 2016
piątek, 29 stycznia 2016
czego mama nie mówiła.
moja nie mówiła.
takich rzeczy nie mówiła. może dlatego trudno mi uwierzyć, że poza piękną melodią w tej piosence słowa też są prawdziwe.
posłucham kolejny raz, to może w końcu uwierzę.
takich rzeczy nie mówiła. może dlatego trudno mi uwierzyć, że poza piękną melodią w tej piosence słowa też są prawdziwe.
posłucham kolejny raz, to może w końcu uwierzę.
wtorek, 10 listopada 2015
samotność to po prostu samotność? zdaje mi się, że nie.
i co zrobić z tą samotnością, którą się czuje pomimo tego, że wokół tylu ludzi?
kiedyś przeczytałam, że ważne jest, aby nauczyć się być w życiu swoim własnym kumplem. dotrzymywać sobie towarzystwa. i to chyba właśnie mnie dopadło. to jest to poczucie samotności w "tłumie". i choć zdawało mi się, że tyle już wiem, a uczyć się muszę jedynie na doktoracie, to zaczęłam się uczyć bycia swoim kumplem.
kumplujemy się z tymi, których zazwyczaj lubimy. a co w sytuacji, kiedy kumpla nie lubisz, a na dodatek on nie chce i nie może się od Ciebie odczepić?
tyle pytań i tak mało odpowiedzi.
i co zrobić z tą samotnością, którą się czuje pomimo tego, że wokół tylu ludzi?
kiedyś przeczytałam, że ważne jest, aby nauczyć się być w życiu swoim własnym kumplem. dotrzymywać sobie towarzystwa. i to chyba właśnie mnie dopadło. to jest to poczucie samotności w "tłumie". i choć zdawało mi się, że tyle już wiem, a uczyć się muszę jedynie na doktoracie, to zaczęłam się uczyć bycia swoim kumplem.
kumplujemy się z tymi, których zazwyczaj lubimy. a co w sytuacji, kiedy kumpla nie lubisz, a na dodatek on nie chce i nie może się od Ciebie odczepić?
tyle pytań i tak mało odpowiedzi.
poniedziałek, 28 września 2015
środa, 2 września 2015
podsumowanie.
skończyły się wakacje. banał jakich wiele w internecie.
moje wakacje były ciężkie. nie pojawiły się ani palmy, ani beztroskie chwile na hopsaniu w promykach słońca.
remont, który dział się w kuchni nie był jedynym. remont w mojej głowie i sercu dał mi ostro popalić. we znaki dała się także mama i jej "przypadłości".
jestem zmęczona do tego stopnia, że marzę o ...wakacjach. kiedy jednak siadam sama ze sobą i staram się je sobie wyobrazić nie widzę wyjazdu, ani nadmorskich widoczków. tęsknię do wakacji w środku siebie samej.
i choć nie dopisuje mi euforia, często znajome twarze mówią "wyglądasz jakbyś padała z nóg" trochę otrzepuję pył ze spódnicy i czuję się o milimetr bliżej czegoś czego nie potrafię wciąż nazwać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)